Autor |
Wiadomość |
<
Pokój Wspólny Slytherinu
~
Przy kominku
|
|
Wysłany:
Wto 21:20, 29 Gru 2009
|
|
|
Dołączył: 10 Gru 2009
Posty: 439
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Londyn Płeć: Kobieta
|
|
-Eh... jeśli dla ciebie bycie ślizgonką opiera się tylko na dogryzaniu innym i jeśli uważasz, że wszyscy ślizgoni są tak mało ambitni i nierozmowni to gratuluje jesteś podręcznikowym przykładem - mruknęła nie odrywając oczu od książki
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
 |
|
 |
|
Wysłany:
Wto 21:31, 29 Gru 2009
|
|
|
Dołączył: 24 Gru 2009
Posty: 141
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Płeć: Kobieta
|
|
- Ah tak ? Po czym stwierdzasz kochaniutka, że nie jestem ambitna? Mam to na czole wypisane? - podeszła bliżej niej. - Salazar Slytherin ma szczęście, że nie słyszy Twoich słów... Bo to co mówisz, jest po prostu żenujące.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
 |
|
Wysłany:
Śro 11:50, 30 Gru 2009
|
|
|
Dołączył: 10 Gru 2009
Posty: 439
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Londyn Płeć: Kobieta
|
|
Obojętnie spojrzała na dziewczynę. Chyba Nathalie nie do końca zrozumiała słowa Dacoty. W sumie co ją to obchodziło. Była tak bardzo opanowana, starała się w żaden sposób nie okazać uczuć. Jednak gdyby nie było tak ciemno Nathalie, że gdzieś daleko w oczach dziewczyny czai się coś groźnego.
-Salazar Slytherin przekręcił by się w grobie słysząc coś innego - powiedziała bardziej do siebie niż do dziewczyny - i chodziło mi o to, że dla ciebie bycie ślizgonem to coś innego niż bycie nim dla mnie. - mruknęła - chyba mamy odmienny światopogląd i wybacz złotko, ale musisz się przyzwyczaić, że w tym domu są różni ludzie.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
 |
|
Wysłany:
Śro 11:55, 30 Gru 2009
|
|
|
Dołączył: 24 Gru 2009
Posty: 141
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Płeć: Kobieta
|
|
- Zostałaś Ślizgonką, bo lubisz zielony ? - uśmiechnęła się kpiąco. Rzadko to robiła. - Ja Cię obrażam, a Ty próbujesz mnie nauczyć dobrych manier... Rzeczywiście... Jak na Ślizgonka wypada.. - pokręciła głową z dezabrobatą, po czym opuściła pokój. Stwierdziła, że była w nim jedyną Ślizgonką.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
 |
|
Wysłany:
Śro 12:16, 30 Gru 2009
|
|
|
Dołączył: 10 Gru 2009
Posty: 439
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Londyn Płeć: Kobieta
|
|
Chciała krzyknąć za nią: jak widać jesteś dość mało interesującą ślizgonką skoro nie zainteresowałaś nawet "marnego" puchona. Ale starała się zachować pozór grzecznej i dobrze ułożonej. Po co miała dogryzać dziewczynie, "prawie rodowitej ślizgonce", która i tak sobie już poszła. Nie chciała psuć sobie nerwów co by mogło doprowadzić do czegoś bardzo złego. Przypomniała sobie kilka ostatnich dni w szkole w hiszpanii. Wzdrygnęła się na samą myśl więc zanurzyła się z powrotem w książce.
W jakimś stopniu współczuła dziewczynie straty Arthura. Sama doskonale wiedziała ajk to jest stracić miłość.
Zamknęła książke i wyszła z pokoju
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Dacota Davies dnia Śro 13:03, 30 Gru 2009, w całości zmieniany 1 raz
|
|
|
|
 |
|
Wysłany:
Śro 20:30, 30 Gru 2009
|
|
|
|
Z dormitorium przeszła do Pokoju Wspólnego i usiadła przy Dacocie. Cóż oznaczała jej mina? Spojrzała na nią smutno.
- Od kiedy Ty palisz? - spytała kąśliwie. - Nie spodziewałabym się tego po Tobie. - dodała milej, patrząc na jej minę. Sama zaczęła się czuć tak ponuro. - Co się stało? - postanowiła być miła. To ją poznała pierwszą w Hogwarcie. Pomijała Arthura, znali się od dziecka, więc... - Hej... Mała... Wyluzuj nieco.
|
|
|
|
 |
|
Wysłany:
Śro 21:46, 30 Gru 2009
|
|
|
Dołączył: 10 Gru 2009
Posty: 439
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Londyn Płeć: Kobieta
|
|
-Ja jestem wyluzowana jak nigdy - powiedziała teatralnym głosem. Zawsze w takich sytuacjach próbowała grać na tyle na ile to było możliwe i całkiem nie źle jej to wychodziło. Usmiechnęła się blado ale całkiem szczerze. - A ja w sumie nie pale, znaczy... teoretycznie
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
 |
|
Wysłany:
Śro 21:52, 30 Gru 2009
|
|
|
|
Spojrzała na nią uważnie.
- Wiesz, gdy Twoje ciało przesiąknięte jest emocjami z zewnątrz, jesteś kiepską aktorką. - wyznała, patrząc z uśmiechem na nią. Chwyciła od niej papierosa, zaciągnęła się i zgasiła w popielniczce. - Ja też nie palę. - dodała i zaśmiała się. - Kto tak wyparował z Pokoju Wspólnego? Wyglądała jakby trafiła na złą bombonierkę Weasley'a.
|
|
|
|
 |
|
Wysłany:
Śro 21:58, 30 Gru 2009
|
|
|
Dołączył: 10 Gru 2009
Posty: 439
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Londyn Płeć: Kobieta
|
|
Wróciła myślami do sceny sprzed kilku minut.
-Ah, Nathalie... zamieniłam z nią parę słów na temat przydziału mnie do Slytherina. Biedaczka uważa, że jest taką idealną ślizgonką - westchnęła mrużąc oczy
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
 |
|
Wysłany:
Śro 22:01, 30 Gru 2009
|
|
|
|
- Czyli Salazar przewraca się w grobie. - jęknęła zażenowana - Trudno, są różni ludzie na tym świecie, a mój brat twierdził, że dzieli się ich na ludzi i taborety, stąd... Przeżyjemy. Doprawdy nie warto marnować sobie na nich nerwów. Może to tylko świadczyć, że ma jakieś kompleksy, nie powinna tak na Ciebie najeżdzać. Ślizgoni zawsze byli zżyci ze sobą, a tylko swój podły charakter pokazywali na korytarzu.
|
|
|
|
 |
|
Wysłany:
Śro 22:08, 30 Gru 2009
|
|
|
Dołączył: 10 Gru 2009
Posty: 439
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Londyn Płeć: Kobieta
|
|
-Szczerze, to ja mam ją i jej poglądy gdzieś, jak chce to niech mnie obraża a ja ją zwyczajnie oleje. - powiedziała całkiem szczerze - nie będzie wzbudzać we mnie żadnych emocji, jeśli o to jej chodzi
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
 |
|
Wysłany:
Czw 0:22, 31 Gru 2009
|
|
|
|
- I to się liczy. - wzruszyła ramionami i wystawiła dłonie w kierunku ognia. Jego języki tańczyły niesamowitą walkę z kawałkami drewna. Cóż za kunszt i sztuka, sam Bóg tylko tak potrafi. - Wiesz... zapowiada się ciekawy rok. - wyznała zupełnie szczerze - I mam nadzieję, że żadna z nas nie będzie chciała być stereotypem, lecz będzie potrafiła być sobą.
|
|
|
|
 |
|
Wysłany:
Czw 10:44, 31 Gru 2009
|
|
|
Dołączył: 10 Gru 2009
Posty: 439
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Londyn Płeć: Kobieta
|
|
Uśmiechnęła się szczerze do Lettie.
-Tak, to ważne, będę się starała być sobą kiedy tylko to będzie możliwe - powiedziała ale zdawała sobie sprawę z tego, że nie zawsze będzie mogła całkiem się rozluźnić. Co jeśli znowu wkurzy ją Nathalie czy ktoś inny i obudzi się w niej potwór nad którym nie zapanuje. - Ty i tak już odkryłaś kiedy gram więc nie mam szans cię nabrać - rzekła wciąż się uśmiechając
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
 |
|
Wysłany:
Czw 11:13, 31 Gru 2009
|
|
|
|
- I gitest. Wolałabym, żebyś nie ukrywała samej siebie przede mną. - zaśmiała się i przysunęła dłonie bliżej ognia - Wiesz co? Cieszę się, że Cię poznałam.
|
|
|
|
 |
|
Wysłany:
Czw 11:48, 31 Gru 2009
|
|
|
Dołączył: 10 Gru 2009
Posty: 439
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Londyn Płeć: Kobieta
|
|
Zaśmiała się.
-Ja też się ciesze, jesteś chyba jedyną normalną ślizgonką jaką do tej pory poznałam. Mam nadzieje, że będzie ich więcej - powiedziała
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
 |
|
Wysłany:
Czw 15:33, 31 Gru 2009
|
|
|
|
Zaśmiała się.
- Normalną? A propos normalności... - kichnęła mimowolnie - przepraszam. Słyszałam, że jest tu nauczyciel od Czarnej Magii, to prawda? - spytała zaciekawiona.
|
|
|
|
 |
|
Wysłany:
Pią 13:21, 01 Sty 2010
|
|
|
Dołączył: 10 Gru 2009
Posty: 439
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Londyn Płeć: Kobieta
|
|
-Nie mam pojęcia, chyba tak ale ja nie byłam jeszcze na żadnej lekcji - powiedziała
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
 |
|
Wysłany:
Pią 13:24, 01 Sty 2010
|
|
|
|
Zaśmiała się i upiła whisky.
- Czyli po ślizgońsku zaliczamy szkołę. Doprawdy jak myślę o tym, że musimy siedzieć na lekcjach... Aż niedobrze mi się robi. Większość nauczycieli stawia tylko na teorię, a nie musimy się wysypiać na lekcjach, zdecydowanie wolę łóżko - uśmiechnęła się - Czasem po prostu... - westchnęła - moglibyśmy pić tylko whisky. Zdrowie.
Ostatnio zmieniony przez Lettie dnia Pią 13:26, 01 Sty 2010, w całości zmieniany 1 raz
|
|
|
|
 |
|
Wysłany:
Pią 13:29, 01 Sty 2010
|
|
|
Dołączył: 10 Gru 2009
Posty: 439
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Londyn Płeć: Kobieta
|
|
-Zdrowie - powiedziała - cóż, nuda nudą ale na niektóre lekcje bym chętnie pochodziła, na przykład taka czarna magia, musi być ciekawie.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
 |
|
Wysłany:
Pią 13:32, 01 Sty 2010
|
|
|
|
Westchnęła i spojrzała na Dacotę, wciąż przybliżając dłonie do ognia.
- Same dobrze wiemy, że Czarna Magia... kusi, jednak nie wiadomo, jaki jest ten nauczyciel. Może być świetny, a Królowa Magii może stać się przyjemnością. Chodzisz do szkoły tylko dla niej, a może być do niczego i sama będziesz chciała ją praktykować, przez to, że ją naprawdę kochasz. - wzruszyła ramionami - Wszystko zależy od nauczyciela. Czasem po prostu chciałabym na lekcji wyruszyć w godzinną podróż, aby poznać bliżej dany przedmiot, a Ty?
|
|
|
|
 |
|